Notując

listopad28

I już po sesji :)

dodano: 28 listopada 2010 przez martahapunik


Wróciliśmy z sesji pełni pozytywnych wrażeń i uciekamy odpoczywać. Ale zanim co, pochwalimy się Kubusiową Żabką. Model spisał się znakomicie! Był taaaki dzielny, że aż sama byłam w szoku. Dziękujemy Panu Piotrowi i Pani Agnieszce i Marcie, i czekamy na więcej zdjęć :)



listopad17

Radość :)

dodano: 17 listopada 2010 przez martahapunik


Dawno nas tutaj nie było, czasu zbyt mało, a tyyyle mamy spraw na głowie! Mamusia nadrabia pisanie swojej pracy magisterskiej w wolnych chwilach, a tak to się zajmuje mną :) Oj, nie pozwalam Jej na zbyt wiele swobody :) No, chyba, że śpię. Ale wtedy i Ona musi odpocząć, bo robię się z czasem coraz bardziej urwisowaty za dnia i wszędzie zaczyna być mnie pełno! No tak, za dwa...



listopad7

Koniec, ale i początek. Dziękujemy!

dodano: 7 listopada 2010 przez martahapunik


To już koniec zdawania relacji z testowania lawendowych cudów Johnson's. Dziękujemy, że mogliśmy poznać i doświadzać lawendowego ukojenia, przez co nasze noce stały się dłużej przespane i pełne lawendowych snów. Jednocześnie stwierdzamy radośnie, że odtąd kosmetyki Johnson's Baby Bedtime będą towarzyszyć nam zawsze w kąpieli. Bo nie ma to jak dobry, sprawdzony kosmetyk,...



listopad6

Kolejny sukces!

dodano: 6 listopada 2010 przez martahapunik


Po wczorajszym rytuale kąpielowym z udziałem trzech super bohaterów- Mamusi, kojącego szamponiku Johnson's i żelu do mycia ciałka Johnson's i po kolacyjce mleczkowej, supersłodkiej, usnąłem w kilka chwil i wstawałem w nocy dwa razy. Oczywiście z głodu. Mamusia jest bardzo zadowolona, bo od kilku nocy śpi dlużej i spokojniej, z mniejszymi przerwami, a i ja wysypiam się coraz...



listopad5

Nasze refleksje.

dodano: 5 listopada 2010 przez martahapunik


Miałem dziś ciężką noc, budziłem się chyba z cztery razy! Nie wiem, czy to ząbkowanie nie daje mi spokoju, czy to może jedzonko, które zaczęła wprowadzać Mamusia nie trawi się jeszcze zbyt dobrze... Ale ani ja się nie wyspałem, ani nie dałem spać Mamie. Rytuału wczoraj nie było, zgodnie z naszą zasadą, że kąpię się co drugi dzień. Dziś za to będzie i już się...



listopad4

Lawendowa wróżka.

dodano: 4 listopada 2010 przez martahapunik


Musze się Wam pochwalić. Ja i moja Mamusia. No i Johnson's Baby Bedtime. Te kosmetyki są rewelacyjne! Dzięki nim i lawendowej wróżce, którą mają w sobie zaklętą, dzisiejszą noc przespałem z jedną pobudką na mleczkowe jedzonko! A spałem od 19.30 do 7.00- to mój rekord! Mamusia była wypoczęta jak nigdy, a i mi sił nie brakowało, ledwo wstałem, od razu zabrałem się do...



listopad3

Dziś kolejna lawendowa odsłona!

dodano: 3 listopada 2010 przez martahapunik


Cześć! Muszę Wam zdradzić, że bardzo uszczęśliwiłem moją Mamusię. Mimo, iż wczoraj rytuału kąpielkowego nie było, usnąłem ładnie i szybko przed 20 i spałem dłuuugo, bo do 8 prawie! A obudziłem się jedynie dwa razy na jedzonko! Czyżby już i bez kosmetyków Johnson's umiem spać długo i smacznie i to na dodatek sam w swoim kołyszącym łóżeczku? Dziś jednak nie...



listopad2

Johnson's czarodziej!

dodano: 2 listopada 2010 przez martahapunik


Moja Mamusia już wie, że kosmetyki Johnson's to moi ulubieni kąpielowi przyjaciele! Są lepsi niż gąbeczki i gumowe zabawki, które tylko czekają na pluskanko :) Wczoraj znów miałem mój rytuał i tym razem wypróbowaliśmy oprócz szamponiku kojącego z lawendą również i mydełko. Mamusia namydliła gąbeczkę, a gąbeczką moje ciałko i było duużo zabawy- nawet Chrzestna...



listopad1

Lawendowy sukces!

dodano: 1 listopada 2010 przez martahapunik


To znów ja! Wczoraj mieliśmy z Mamusią problem z dostępem do bloga, ale jak zdążyłem już się zorientować, wiele Mam tak miało. Może to po prostu pora zbyt późna, albo tych piszących Mam jest tak dużo? :) Musze się pochwalić! Wczorajszą i dzisiejszą noc miałem baardzo udaną! Spałem dłuuugo (bo aż do 8!) i Mamusia nie mogła się nadziwić, że te sukcesy to zasługa...



paździe.30

Jeszcze o wczoraj.

dodano: 30 października 2010 przez martahapunik


Wczoraj skończyłem już 5 miesięcy! Taaaaki duży jestem, że szok. I taki miałem dzien pełen zabaw, niespodzianek, spacerów i tulasków Mamusiowych, że oboje padlismy ze zmęczenia tuz po 19-stej i spaliśmy do 8! Z dwiema przerwami na cycusiowe jedzonko, bez tego nie prześpię całej nocy, o nie :) Teraz zapadłem w króciuteńką drzemkę, ale jak tylko się obudzę... Czeka mnie...